Nekropedia Wiki
Advertisement

Tomino no jigoku (地獄富野) - japoński wiersz napisany przez Saijo Yaso w 1919 roku, rzekomo sprowadzający nieszczęście na tego, kto go przeczyta.

Geneza[]

Materiał został napisany przez Saijo Yaso w jego 27 tomie poezji zatytułowanej „Sakin” lub „Gold Dust” w 1919 roku. Wiersz stał się znany, kiedy japoński pisarz i krytyk Inuhiko Yomata znany również jako Goki Yomata włączył go do książki pt. „Serce jest jak toczący się kamień”, opublikowanej w 1998 roku.

W rzeczywistości geneza plotek jakoby wiersz miał sprowadzać nieszczęście, wciąż nie jest znana. Wiadomo jednak, że późniejsza praca autora materiału była rzekomo przeznaczona dla dzieci i zawierała bardzo dziwne symbole łączone z grą słów o makabrycznym charakterze.

Legenda[]

Mało znana legenda głosi, że niepełnosprawne dziecko nieznanej płci o imieniu Tomino, mieszkające w Japonii końcem IX wieku, napisało makabryczny wiersz. Po odkryciu dzieła przez rodziców, zostało ukarane poprzez zamkcięcie go w ciemnej piwnicy. Dziecku odmawiano pożywienia, aż do śmierci spowodowanej przez zapalenie oskrzeli, które było spowodowane zimnem i wilgocią w piwnicy.

W ten sposób duch Tomino, został zapamiętany w tajemniczym wierszu, a czytanie go na głos ma rzekomo przynosić nieszczęcie na czytelnika. Według legendy, Tomino nie był szalony, ale napisał wiersz w nienawiści i żalu, opisując fakt, że był niepełnosprawny, co wzbudzało w nim wyjątkowo negatywne uczucia. Dziecko rzekomo urodziło się z poważnym kalectwem nóg, przez co całe życie było skazane na wózek inwalidzki. Wiersz przedstawia jego smutek, powodowany nie tylko stanem zdrowia, lecz złym, okrutnym traktowaniem ze strony rodziny, bowiem Tomino posiadał wysoką nieumiejętność radzenia sobie, co było powodem uczynienia z niego kozła ofiarnego własnych problemów. Często również traktowano go jak zwierzę. Niemniej, nawet dla japończyków rozumienie wiersza jest trudne, dlatego materiał posiada wiele interpretacji.

Legenda również głosi, że wiele osób poniosło śmierć lub zostało skrzywdzonych przez czytanie wiersza. Ofiarami byli zwykli ludzie, którzy pragnęli rozwiać mit o sprowadzającym przekleństwo wierszu. Zwykle po przeczytaniu treści, człowiek tracił głos, śmiertelnie chorował lub doświadczał wypadku drogowego. Mimo tego, w latach osiemdziesiątych, pojawił się trend filmowania ludzi zdecydowanych przeczytać wiersz na głos. Niekiedy, osoba, która go przeczytała faktyczne doświadczała nieszczęść, ale nagrania dowodziły również, że nie zdarzało się zupełnie nic niepokojącego. Wyglądałoby na to, że klątwa działa w sposób losowy lub działanie zabijającego wiersza ma wiele wspólnego z autosugestią. Mimo tego, do dzisiejszego dnia japończycy, a zwłaszcza starsze osoby wolą nie wspominać o legendzie stojącej za poezją.

 Ciekawostki[]

  • Na filmach często autorzy odczuwali zbyt wielki lęk przed czytaniem wierszamm więc nagrywali głos syntezatorem mowy.
  • W 1974 roku Terayama Shuji stworzył film pt. „Denen ni Shisu”, który czerpał wiele inspiracji z wiersza. Twórca zmarł dziewięć lat po jego publikacji, a ludzie plotkowali, że powodem było „Piekło Tomino”. Mówiono również, że zmarła studentka na skutek przeczytania poezji.
Advertisement